Uff, w końcu zmądrzał! Takie Rzeczy Kękę

keke_nowerzeczyPo moim ostatnim odkryciu, byłam zmartwiona i zaniepokojona o mojego nastolatka. Postanowiłam bardziej przyglądać się muzyce, której słucha. Na biurku leżała płyta, wyglądała bardzo skromnie, a na okładce wisiało coś, jakby herb, z napisem Takie rzeczy Kękę. Wzięłam okładkę do ręki. Na herbie znajdowały się kieliszki, płyta winylowa, róża i litera „R”. W środku płyty znajduje się bardzo swojska dedykacja: „Rap mi pomógł poznać ludzi, których, siedząc na rejonach nigdy bym nie poznał. Dla wszystkich działających z pasją – wdzięczność. Żyjmy. Kochajmy. Zawsze jakoś będzie. P.S. Pamiętajmy chopaszyny. Wódka nad stawem w południe”. Uspokoiłam się, bo to normalna, bardzo ładna dedykacja. Po ostatniej rozmowie postanowiłam przesłuchać kilka kawałków. No cóż, na płycie znalazło się sporo przekleństw, ale ogólnie byłam bardzo miło zaskoczona materiałem. Szczególnie spodobał mi się patriotyczny wydźwięk płyty w kawałku Jeden kraj. Dobrze, dobrze. Niech mój młody słucha takich tekstów, niech się dowiaduje. Postanowiłam, że w nagrodę na obiad zrobię jego ulubione pierożki. Wrócił ze szkoły, ucieszył się na sam zapach, a kiedy zapytałam go o Takie rzeczy Kękę, powiedział, że wg niego to najfajniejsza płyta jaką ma. I piątka.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz