Ale dojechana jest ta płyta – Za młodzi na Heroda Rasmentalismu. Każdy kolejny kawałek jest coraz lepszy niż poprzedni, Mniam. Zaczyna się miło i przyjemnie, od kawałka Dobra muzyka, który jest nawiązaniem do poprzedniej płytki chłopaków. Nie pytajcie skąd to wiem, po pierwszym przesłuchaniu postanowiłem poznać ją w całości. Byłem oczarowany, bardzo podobał mi się styl poszczególnych kawałków, luźny a jednocześnie z puentą i przygazem. Chłopaki są faktycznie za młodzi na Heroda. Nic nie szkodzi. Kiedy przyszedł do mnie Paweł puściłem płytkę kolejny raz, okazało się, że on jej w ogóle nie zna. Od razu wpadła mu w ucho. Zaczęliśmy szukać informacji na temat najbliższych koncertów składu i okazało się, że niebawem możemy wybrać się do Wrocka. Nie zastanawiając się dużej, kupiliśmy bilety na koncert i bilety na pociąg. Już nie moge się doczekać. Swoją drogą już bardzo dawno nigdzie nie byłam. Mama trzy ulubione kawałki na płycie: Gdzie jest M?, Off, oraz Diabeł ubiera się u Prady. Są zajebiste.
Za młodych na Heroda słuchałem cały dzień!
Na ryby z Archiwum Kinematografii
Umówiliśmy się na ostatnie tego roku łowienie. Nad staw przyszliśmy z wędkami, zanętą muzyką włożoną w słuchawki. Każdy, jak zwykle miał swoje w prawym i lewym uchu, a chcąc się porozumieć, trzeba było się najpierw za słuchawkę natką pociągnąć. No i pytam chłopaka: czego słuchasz. On do mnie – Zgadnij mordo. Podpowiem tylko że polscy mistrze. Hm.. Killaz Group? Zapytałem. Zaczął się śmiać. Wcześniej ziomuś, wcześniej!No to wiedziałem już co miał na słuchawkach. Paktofonika. Tak, ucieszył się jeż. A jaka płyta? No skoro Paktofonika, to nic innego tylko archiwum Kinematografi.. No oczywiście! Wszystko się zgodziło. Wysępiłem od niego jedną słuchawkę i słuchaliśmy razem Archiwum kinematografii bo cholernie lubię tę płytkę. A wy? Ulubioną nutką z tej płyty jest dla mnie: Jak to się robi? A robi się to tak. Prosto jest podrywać dziewczyny, prawie jak łowić piękne rybki. Nie tylko te złote. Jaką jeszcze nutkę lubię? Na przykład. Myślę więc jestem – myśl jak prosto z antyku przyświeca całej płycie. Nie złapaliśmy nic oprócz dwóch żubrów. I tak warto było pójść na ryby, żeby przesłuchać płytki. Tak.
Uff, w końcu zmądrzał! Takie Rzeczy Kękę
Po moim ostatnim odkryciu, byłam zmartwiona i zaniepokojona o mojego nastolatka. Postanowiłam bardziej przyglądać się muzyce, której słucha. Na biurku leżała płyta, wyglądała bardzo skromnie, a na okładce wisiało coś, jakby herb, z napisem Takie rzeczy Kękę. Wzięłam okładkę do ręki. Na herbie znajdowały się kieliszki, płyta winylowa, róża i litera „R”. W środku płyty znajduje się bardzo swojska dedykacja: „Rap mi pomógł poznać ludzi, których, siedząc na rejonach nigdy bym nie poznał. Dla wszystkich działających z pasją – wdzięczność. Żyjmy. Kochajmy. Zawsze jakoś będzie. P.S. Pamiętajmy chopaszyny. Wódka nad stawem w południe”. Uspokoiłam się, bo to normalna, bardzo ładna dedykacja. Po ostatniej rozmowie postanowiłam przesłuchać kilka kawałków. No cóż, na płycie znalazło się sporo przekleństw, ale ogólnie byłam bardzo miło zaskoczona materiałem. Szczególnie spodobał mi się patriotyczny wydźwięk płyty w kawałku Jeden kraj. Dobrze, dobrze. Niech mój młody słucha takich tekstów, niech się dowiaduje. Postanowiłam, że w nagrodę na obiad zrobię jego ulubione pierożki. Wrócił ze szkoły, ucieszył się na sam zapach, a kiedy zapytałam go o Takie rzeczy Kękę, powiedział, że wg niego to najfajniejsza płyta jaką ma. I piątka.
Czy mój syn bawi się w magię?
Jestem totalnie zaniepokojona. Mój syn ma dopiero 14 lat. Już od roku jest zachwycony i zajarany kulturą hip-hopową, co nie bardzo mi się podoba – wiecie, przekleństwa, wulgaryzmy, cwaniactwo i niezbyt dobre wzorce. No ale skoro wszystkie dzieciaki tego słuchają nie robiłam problemu – takie czasy pomyślałam i machnęłam na to ręką. Znalazłam u Tymka na biurku płytę Quebonafide Ezoteryka. Przykuła mój wzrok, bo okładka miała soczyste kolory i chciałam bliżej przyjrzeć się temu obrazkowi. Zobaczyłam kicz napakowany do sufitu przeróżnymi manifestami myślenia magicznego. Była na nim wszystko – od kart tarota, zombie, talizmanów, eliksirów, magicznych kul przewidywania przyszłości, czaszki, gwiazdy, runy, symbolizujące gwiazdozbiory, maski, tajemne rośliny. Byłam przerażona. Zawsze wychowywaliśmy nasze dzieci w mentalności chrześcijańskiej. Skąd on to ma? Zastanawiała się? Co to w ogóle jest? Quebonafide Ezoteryka, a zaraz obok leżała mniejsza płyta, Erotyka. Byłam przerażona, postanowiłam jak najszybciej porozmawiać z synem. Kiedy przeglądałam książeczkę, która mieściła się pudełku płyty, zauważyłam, że obrazki są w niej jeszcze wyraźniejsze, a i tytuły nawiązują do magicznych i wiedźmowych symboli. No cóż, czekała mnie ciężka rozmowa. Byłam bardzo zdenerwowana.
